Groza made in Japan

Dziś jest ten dzień w roku, w którym wręcz wypada się bać. Dlaczego nie zrobić tego w azjatyckim stylu? Czytelników o mniejszej tolerancji na strach uprzejmie uprasza się o zamknięcie postu.

Wszyscy bojaźliwi już sobie poszli?

A Ty?

Zostajesz z nami?

Na pewno…?

Świetnie!

Garść info na początek: nie będę tłumaczyć dosłownie, bądź, co gorsza, kopiować gotowych historii z popularnych stron grozy, a to z dwóch powodów. Po pierwsze – prawa autorskie na to nie pozwalają, po drugie (ważniejsze) większość tych historii jest napisana… dosyć ubogo, wręcz równoważnikami zdań, a ja postaram się, drodzy Czytelnicy i Czytelniczki, wciągnąć Was do samego epicentrum zła (o ile jest  to możliwe 🙂 ) Zapraszam do lektury mojej radosnej grafomanii. Usiądź wygodnie i bój się własnej wyobraźni.

 Piekło Tomino

Wszystkich ścisłowców ucieszy wiadomość, że poezja może jednak zabić. Kilka lat temu, w 1919 roku, pewien japoński poeta podpisujący się imieniem Saizo Yaso napisał wiersz. Taka dola poety, by pisać wiersze, prawda? Pozornie nic podejrzanego. Utwór został opublikowany w 27. tomie jego twórczości ,,Sakin”, inaczej ,,Gold Dust”. O czym to jest?  Otóż tytułowy Tomino trafia do piekła, które opisane jest w wyjątkowo barwny sposób. Nic strasznego, nie pierwszy twór prawiący o szeroko pojętej tematyce śmierci, jednak ,,Piekło Tomino” jest inne. Zanim zaczniemy lekturę, sam autor ostrzega: ,,Jeśli przeczytasz ten wiersz na głos, wydarzy się tragedia”. Podobno każdego, kto przeczytał utwór na głos w języku oryginalnym, z odpowiednią intonacją, spotkało nieszczęście. Przeczytajcie sobie polską wersję (może niekoniecznie na głos 🙂 ).

Starsza siostra rzygnęła krwią
Młodsza pluła ogniem
Słodki Tomino wypluł drogocenne kamienie
Tomino umarł samotnie i spadł do piekła
Piekło, ciemność, tu nie ma kwiatów
Czy to starsza siostra łka?
Liczba czerwonych pręg budzi niepokój
Łkanie, uderzanie, tłuczenie
Nie można zawrócić ze ścieżki do wiecznego piekła
Błaganie o przewodnika do piekielnych ciemności
Od złotej owcy, od słowika
Ile zostało w skórzanej torbie
Przygotowania do niekończącej się podróży do piekła
W lasach i dolinach jest wiosna
Siedem zakrętów w ciemność doliny piekielnej
W klatce słowik, w wózku owca
W oczach słodkiego Tomina tylko łzy
Płacz, słowik, dla drzew, dla deszczu
Wypowiedzenie miłości dla twojej siostry
Echa twego płaczu niosą się przez piekło
A ogniście czerwone kwiaty kwitną
Przez siedem gór i dolinę piekielną
Słodki Tomino podróżuje samotnie
Aby powitać cię w piekle
Migotanie kolców iglanej góry
Zrób świeże nakłucia w ciele
To znak dla słodkiego Tomino

Podobny obraz
Tomino

Uroczy ten Tomino, prawda? Spójrzcie w jego duże oczka. Czy te oczy mogą zabić?
Tak się w Japonii przyjęło, że tego wiersza nie czytamy na głos. Ale naprzeciw potrzebom głodnych emocji ludzi powstała wersja czytana przez syntezator mowy!
A teraz, proszę, posłuchajcie tego cudeńka. Warto użyć słuchawek, by osiągnąć poziom pełnego opętania.

Niepokojące, co nie? Coś jest w tej melodii, że człowieka aż ciary przechodzą.

Dziewczyna ze szczeliny

Mieliście kiedyś wrażenie, że coś się na was gapi? Czuliście obecność innej istoty, która was bacznie obserwuje? Że nawet w domu nie możecie być sobą, bo COŚ patrzy, a wy nie wiecie, co to ani jakie ma ewentualne zamiary? Jeśli nigdy nie czuliście niczego podobnego, to przepraszam, jeśli być może nabawicie się przeze mnie paranoi.

Wyobraź sobie, że siedzisz w swoim pokoju, jest zwykłe popołudnie, może nawet wczesny wieczór: oglądasz serial, uczysz się, czytasz książkę, a może nawet przeglądasz K-pop Live Polska. Jesteś zajęty swoim małym światem, tak pozornie bezpiecznym. Odrywasz na chwilę wzrok od ekranu, od książki. Nie wiesz, dlaczego to zrobiłeś, po prostu ludzkie oczy robią niektóre rzeczy bez udziału naszej woli. W ten sposób nasza podświadomość broni nas przed złem. Twoje spojrzenie pada na szafę. Niby zwykła szafa, jakich setki w tym mieście, a twoja jednak jest jakaś inna. Dałbyś/dałabyś sobie rękę uciąć, że drzwi szafy były przed chwilą zamknięte. Podchodzisz, by domknąć drzwi i dostrzegasz dwoje ciemnych oczu wpatrzonych w Ciebie.

Odskakujesz, po chwili z dziwną mieszanką strachu i złości w głosie pytasz, z kim masz do czynienia.  Istota okazuje się być pozornie normalnie wyglądającą dziewczynką, która proponuje Ci grę w chowanego. Nie masz większego wyboru, bo dziewczynka po prostu znika, zanim cokolwiek zdążysz wydukać.
Ciesz się wolną chwilą, póki możesz. Kiedy spotkasz ją ponownie, wciągnie Cię do innego wymiaru przez szczelinę w drzwiach. I tak skończy się twoja egzystencja na Ziemi.

Tik-tak, proponuję się schować.

Znalezione obrazy dla zapytania dziewczyna ze szczeliny
Dziewczyna ze szczeliny

 

Wieś Inunaki  oraz  Lalka Okiku

Jeśli na blogu spotkaliście się z moimi postami, to wiecie, że uwielbiam podróże. Jeśli nie, to właśnie was uświadamiam. Niby post o strasznych historiach, a jednak nie potrafiłam powstrzymać się przed wstawką turystyczną.

Kto powiedział, że Japonię trzeba zwiedzać utartymi szlakami? Z alternatywnych ścieżek proponuję wizytę w świątyni Mannenji w mieście Iwamizawa w celu zobaczenia lalki z Okiku.

W XX-wiecznym Sapporo na wycieczkę wybrał się pewien młodzieniec. Po długim pobycie w końcu mógł wrócić w  swoje rodzinne strony. Szczególnie czekał na spotkanie z młodszą siostrzyczką, Okiku, którą bardzo kochał i tęsknił za nią. Był bardzo podekscytowany spotkaniem, gdyż miał dla dziewczynki prezent: lalkę, którą kupił w jednym z portów. Siostrzyczce bardzo podobał się podarunek, jednak nie było dane jej się nim długo nacieszyć: zmarła z powodu powikłań grypy lub przeziębienia krótko po powrocie brata. Pogrążona w smutku rodzina, zgodnie z praktyką religijną, stworzyła ołtarzyk dla zmarłej Okiku, a lalkę umieścili w honorowym miejscu. Rodzina dzień w dzień przychodziła wspominać małą dziewczynkę. Modlili się, palili świece i tak dalej, i tak dalej. Pewnego dnia rodzina zauważyła, że lalce… urosły włosy.
Rosły i rosły, nawet po obcięciu i tak odrastały. Mądrzy ludzie włosie zbadali i wyszło im, iż są to włosy ludzkie. Uznano, że mała Okiku, niepogodzona ze swoja nagłą śmiercią zamieszkała w lalce, która została przeniesiona do świątyni Manneji, gdzie jest udostępniona zwiedzającym.
A jej włosy podobno dalej rosną….

Znalezione obrazy dla zapytania lalka okiku

Wracając ze świątyni, możemy zahaczyć o wioskę Inunaki. Koniecznie w tej kolejności, a to dlatego, że wizyta w wiosce będzie ostatnim miejscem, w którym zobaczą was jako żywych.
Przy wejściu do wioski wita nas tabliczka „Japońskie prawo tu nie działa”. Chociaż władze Japonii zarzekają się, że takie miejsce nie istnieje, niektórzy jednak wierzą, że Inunaki istnieje naprawdę. Nie ma jednak nigdzie relacji z pierwszej ręki, nikt niestety nie przeżył wizyty w wiosce. Nie mieli najmniejszej szansy ze brutalnymi, okrutnymi kanibalami, którzy zamieszkują ten teren.

Podobny obraz
Podobno tak wygląda wioska Inunaki

 Krowie głowy

To jest jedyna przytoczona przeze mnie historia, która nie ma treści. Opowieść o krowiej głowie jest tak straszna, że nie istnieje nigdzie jej zapis. Działa natomiast piorunująco i bez tego. Wiemy tylko tyle: pewna klasa jechała na wycieczkę szkolną. Zapewne ze swoich wycieczek z podstawówek pamiętacie jak to wygląda, ogólny chaos i wrzask. Aby zająć czymś swoich podopiecznych, wychowawca zaczął opowiadać im straszne historie. Nie szło mu najlepiej, a dzieci określiły jego historie jako „nudne i słabe”. Wtedy nauczyciel zdecydował się sięgnąć po asa w rękawie – kartę, która okazała się zgubna dla wielu istnień.
Opowiedział im wtedy historię o krowiej głowie. Nie wiadomo jak brzmi przekaz, ale jest tak straszny, że po wysłuchaniu historii człowieka paraliżuje strach. W tym przypadku nie było inaczej, strach tak sparaliżował kierowcę, że spowodował wypadek i cała klasa już nigdy nie dojechała na miejsce wycieczki. Podobno przyczyną zgonu nie były obrażenia cielesne. Dzieci, kierowca i nauczyciel przestraszyli się na śmierć.

 

 Play time! Granie w chowanego z demonem DIY.

Wzywanie duchów za pomocą tablicy ouija  i świeczek jest stare i przereklamowane. Japonia jak zwykle wyprzedza wszystkich.

Aby wezwać demonicznego kolegę, potrzebujesz następujących rzeczy:

  • Lalki bądź maskotki, koniecznie z kończynami. Odradzane są lalki bardzo przypominające człowieka, z takiej lalki trudno będzie wygonić demona.
  • Ryż – odmiana dowolna w  ilości wystarczającej, by wypełnić wnętrze lalki/ maskotki.
  • ,,Coś od siebie” – kawałek swojego ciała, np. paznokieć
  • Ostry przedmiot – odradzane są noże, maczety czy nożyczki. Lepiej sięgnąć po długopis czy wykałaczkę.
  • Czerwoną nitkę
  • Posoloną wodę- najlepiej w większej ilości
  • Łazienka z wanną albo chociażby wanienka dla dzieci lub baaaardzo duża miska
  • Miejsce, w którym możecie się ukryć – dobre są miejsca w pobliżu symboli religii, którą wyznajesz, np.: pod krzyżem.

Oto przewodnik krok po kroku:

  • Pierwszą i najważniejszą informacją jest to, że podczas zabawy MUSICIE BYĆ SAMI W DOMU. Jeżeli będą obecne osoby trzecie, jest ogromna szansa, że demon opęta człowieka, a nie lalkę. A z człowieka to trudno to cholerstwo wypędzić.
  • Zgaś wszystkie światła w domu oprócz telewizora. Kiedy gra się już zacznie, dźwięk i obraz zaczną się samoistnie zmieniać.
  • Weź lalkę/maskotkę i nadaj jej imię. UWAGA: nie nadawaj im swojego imienia albo osoby, którą znasz.  Wszystko, co przydarzy się lalce, spotka osobę noszącą te samo imię. Na potrzeby tego tutorialu powiedzmy, że mamy pluszowego niedźwiadka o imieniu Przychlast.
  • Rozcinamy brzuch miśka i wyciągamy jego wnętrzności. Następnie wkładamy do środka kawałek naszego ciała, np. paznokieć,  potem ryż i całość zaszywamy czerwoną nicią, która symbolizuje krew. Jeszcze dla pewności owiń całego niedźwiadka czerwoną nitką

Teddybear

  • Tak przygotowanego Przychlasta zostaw w spokoju, aż do godziny 3 w nocy.  W międzyczasie leć do łazienki i nalej wody do wanny.
  • Gdy wybije odpowiednia godzina, weź pod pachę miśka, upewnij się, że wszelkie światła zostały pogaszone (oprócz telewizora) i maszeruj w kierunku wanny.
  • Stań przed wanną trzymając miśka w dłoniach, zamknij oczy i powtórz trzy razy:
    ,,< Twoje imię>  jest pierwszy/pierwsza”. Następnie wrzuć miśka do wanny. Obróć się na pięcie i odejdź do innego pokoju. POD ŻADNYM POZOREM nie obracaj się za siebie. Nie wolno patrzeć, kiedy demon wstępuje do lalki. Jeśli jednak złamiesz tę zasadę i nawiążesz kontakt wzrokowy z demonem, ten opęta twoje ciało.
  • Policz powoli do dziesięciu i wróć do łazienki.  Przybliż się do lalki i krzyknij ,,Znalazłam cię, <imię miśka>! (u nas to: Przychlaście!)” , następnie dźgnij miśka, czymś ostrym i powiedz trzy razy ,,Przychlaście, teraz twoja kolej”. Pozostaw wykałaczkę w maskotce. Weź łyk solonej wody. NIE POŁYKAJ JEJ. Solona woda jest jedyną Twoją ochroną przed demonem.
  • Idź do swojej bezpiecznej kryjówki, weź z sobą soloną wodę i pamiętaj, by cały czas mieć ją w ustach.
  • Nie pozwól, by lalka/misiek cię odnalazł. Jeśli jednak tak się stanie, demon dźgnie Cię tam gdzie  ty przebiłaś Przychlasta.

Zakończenie zabawy:

  • Wyjdź z ukrycia i znajdź lalkę (może ale nie musi dalej być w łazience).  Połknij soloną wodę, a resztkę wody rozlej dookoła miśka i krzyknij trzy razy  ,,Wygrałam/ Wygrałem”.  Zły duch powinien opuścić lalkę. Jednak, aby zapobiec ponownej wizycie demona, Przychlasta należy zakopać w ziemi z solą. Warto też zapobiegawczo każdy kąt w domu okrasić solą.

Zabawa nie jest polecana osobom o słabym serduszku albo łatwo wpadającym w panikę.

Mam nadzieję, że żaden demon nie obrał sobie mnie teraz za cel. A nawet jeśli któryś postanowi mnie nawiedzić, to ja już się postaram, by udzielił wywiadu na wyłączność KLP. Jakby komuś mało było grozy, odsyłam do mojego starego postu  o tutaj

Oraz upiornie zachęcam do śledzenia nas wszędzie, gdzie się da:
Na Facebooku,
Na YouTube (świeża sprawa, na razie możecie obejrzeć tylko zapowiedź, ale następne filmiki  pojawią się już  niedługo)
Na Instagramie,
I również na naszego wybudzonego ze stanu hibernacji ask.fm.

Do następnego przeczytania,
Hotei

Edytor: Royze, Sophie


Źródełka: 1 , 2 , 3 , 4 , 5, 678

4
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
harukazeAmberEwa BrychWoooo Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Woooo
Gość
Woooo

Przychlast 😂
Masz poczucie humoru droga autorko

Ewa Brych
Gość
Ewa Brych

Tylko nie Piekło Tomino XD Przeczytałam to po polsku i angielsku (oczywiście nie na głos), ale nie potrafię odsłuchać tego w oryginalnej wersji, tym bardziej kiedy mówi to syntezator!

Amber
Gość
Amber

Już przy pierwszej historii schowałam stopy pod kołdrę, żeby mnie przypadkiem coś nie złapało…
Cykor jestem, a i tak dalej czytam 😂

harukaze
Gość
harukaze

Boszszszszszeeee… dobrze, ze ja to w dzien czytam… 😀

%d bloggers like this: